Cztery sposoby na unikalną treść

Wed, Feb 25, 2009

Nowość! Kliknij poniższy przycisk, a nasz syntezator mowy online przeczyta cały tekst na głos:

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

W ostatnim czasie niezwykle popularne stało się wykorzystywanie katalogów artykułów (zwanych potocznie preclami) w celu zdobywania linków pozycjonujących. Uważa się bowiem, że odsyłacze otoczone tematycznym tekstem mają wysoką wartość dla wyszukiwarek. Toteż umieszcza się je w treści artykułów, które następnie publikuje się na łamach poszczególnych precli. Aby opisana technika przyniosła pożądane efekty, każdy tekst musi być unikalny, tj. wykorzystany tylko jeden raz oraz posiadać wysoką wartość merytoryczną, by właściciele katalogów artykułów mogli bez wahania go zaakceptować. Natychmiast narodził się problem, w jaki sposób zdobyć dziesiątki niepowtarzalnych i dobrej jakości artykułów na określony temat w sposób prosty, szybki oraz bez ponoszenia zbędnych kosztów. Przedstawimy cztery najczęściej stosowane rozwiązania.

Wielu pozycjonerów zleca pisanie tekstów, przeznaczonych do wstawienia weń linków do promowanej witryny, osobom bądź firmom specjalizującym się w świadczeniu podobnych usług. Na ich oferty bez trudu można natknąć się na licznych forach dyskusyjnych czy portalach ogłoszeniowych. Wystarczy wybrać zleceniobiorcę, ustalić niezbędne szczegóły, wpłacić należność, a po kilku dniach otrzymamy gotowe prace. Istnieje jednak ryzyko trafienia na bardzo młodych i często niedoświadczonych „pisarzy”, liczących na łatwy zarobek świadcząc usługi wątpliwej jakości. Dlatego starajmy się wybierać zaufane podmioty, szczycące się bogatym portfolio. Niestety, na zakup artykułów nie zawsze mogą sobie pozwolić osoby dysponujące bardzo ograniczonym budżetem marketingowym (płaci się przeciętnie 3-5 zł za każde 1 000 znaków).

Równie dobrze artykuły możemy tworzyć samodzielnie. Potrzebujemy jedynie trochę czasu, motywacji do pracy i podstawowej wiedzy na opisywany temat. Mimo że tekst ma na celu pomoc w pozycjonowaniu witryny w wyszukiwarce, starajmy się pisać przede wszystkim z myślą o ludzkim użytkowniku i przekażmy jak najwięcej ciekawych, wartościowych, praktycznych informacji. Dzięki temu możemy liczyć na zainteresowanie internautów, którzy dobrowolnie chętnie będą powoływać się na nasz artykuł, umieszczając doń odsyłacze na swoich blogach czy forach dyskusyjnych, co podwyższy PageRank strony z artykułem, powodując tym samym zwiększenie mocy linków w jego treści, a także przyczyni się do bezpośredniego wzrostu popularności i budowania renomy promowanego serwisu.

Znając biegle języki obce warto pokusić się o tłumaczenie fragmentów zagranicznych publikacji. W Internecie znajdziemy mnóstwo doskonałych prac na dowolny temat, pisanych nierzadko przez wybitnych ekspertów z danej dziedziny, zawierających wyjątkowo cenne informacje, być może jeszcze nawet nieznane szerszej grupie polskich czytelników. Przekładając takie artykuły na ojczystą mowę nietrudno o ich szybką popularyzację, a w rezultacie o szereg wymienionych wcześniej korzyści. Przed przystąpieniem do tłumaczenia wybranego tekstu upewnijmy się, czy nie został on już wcześniej przełożony na język polski i opublikowany. Zgodnie z prawem, potrzebna jest też zgoda autora bądź podmiotu dysponującego prawami autorskimi na opublikowanie polskiej wersji artykułu.

Ostatnim z omówionych i chyba najprostszym sposobem na zdobycie – zupełnie za darmo – wysokiej jakości treści jest wykorzystanie starych książek, czasopism i innych publikacji, które niemal każdy posiada w domowej biblioteczce – z pewnością znajdziemy w nich fragmenty zawierające interesujące nas słowa kluczowe, które można wykorzystać jako anchor-tekst linków wiodących ku pozycjonowanej stronie. Wystarczy skorzystać ze skanera i oprogramowania do rozpoznawania tekstu (OCR). Pamiętajmy jednak o dość istotnej kwestii prawnej. Bez ograniczeń możemy kopiować utwory twórców zmarłych przynajmniej 70 lat temu, które przeszły do tzw. domeny publicznej. W pozostałych przypadkach niezbędna jest zgoda autora, co ostatecznie można ominąć odpowiednio korzystając z prawa cytatu bądź nieco modyfikując (np. streszczając) fragment danego dzieła.

Niezależnie od wybranego sposobu pozyskiwania treści w celu wspomagania promocji w wyszukiwarkach pamiętajmy, by zawsze na pierwszym miejscu stawiać jej jakość. Praktykowane przez niektórych pozycjonerów automatyczne generowanie tekstu, pozbawionego jakiejkolwiek wartości merytorycznej, przy pomocy specjalnego oprogramowania lub wielokrotne kopiowanie oraz publikowanie tego samego artykułu w wielu miejscach uważa się za działanie nieetyczne i w dłuższej perspektywie przynoszące szkody społeczności użytkowników Internetu. Nie zapominajmy też o gromadzeniu możliwie jak największej liczby odsyłaczy prowadzących bezpośrednio do naszych tekstów opublikowanych na łamach poszczególnych precli, co – z punktu widzenia mechanizmów wyszukiwarek – zwiększy siłę linków pozycjonujących w ich treści.

6 Comments For This Post

  1. Bartek Says:

    Świetny tekst. Posiadam w domu setki starych i pokrywających się coraz grubszą warstwą kurzu książek, a dopiero po przeczytaniu powyższego artykułu uświadomiłem sobie, jak dużym potencjałem dysponuję. Właśnie zainstalowałem program OmniPage do rozpoznawania tekstu i zabieram się za skanowanie!

  2. Qwerty Says:

    Na mnie największe wrażenie wywarł syntezator mowy online. Czytanie tekstów na ekranie monitora jest bardzo uciążliwe, a dzięki udostępnionej funkcji mogłem sobie, siedząc wygodnie w fotelu, posłuchać całego artykułu.

    P.S. A czy można wygenerować pliki MP3 z treścią publikowanych tu tekstów i skopiować do pamięci przenośnego odtwarzacza? Uwielbiam słuchać empetrójki zawsze przed snem…

  3. Kuba Says:

    Bardzo interesujące. Czekam na więcej rad/uwag w pozostałych kategoriach. :)

  4. Veganka Says:

    Dobry tekst, ale nadal nie mogę załapać po co te precle w ogóle istnieją, skoro są bez wartości dla czytelników? Każdy z daleka widzi, że to ściema, farma linków, a artykuły są albo plute automatem, albo płytkie jak kałuża…

  5. Bartek Says:

    Nie sposób nie zgodzić się z użytkownikiem Veganka. Również ubolewam nad tym faktem, a winę za taki stan rzeczy ponoszą zarówno administratorzy precli, jak i pozycjonerzy, a właściwie spamerzy, którzy przez swoją lekkomyślność, lenistwo i krótkowzroczność nieświadomie niszczą wspaniałe narzędzie do promocji, jakim są katalogi artykułów. A wystarczy tylko, żeby wszyscy się dostosowali do wskazówek zawartych w powyższym artykule – wówczas precle byłyby popularnymi portalami o olbrzymiej wartości merytorycznej, chętnie odwiedzanymi przez internautów i “lubianymi” przez wyszukiwarki!

  6. gniotek Says:

    Trudno byłoby coś takiego osiągnąć… Precle są jeszcze za mało popularną formą dostarczania wiedzy, wg mnie popularniejszą już nie będą. Ludzie lubią konkrety, strony ogólnotematyczne ich nie interesują, dlatego trzeba tworzyć tematyczne precle, które będą miały wartość dla konkretnej branży, a nie jakieś wielotematyczne gnioty.

    Trzymając się artykułu i najciekawszego przekazu, z jednej książki możesz stworzyć precla, który będzie miał po około 200-300 artykułów na jeden temat, które o siebie się zazębiają i jeden jest kontynuacją drugiego – czy to nie jest lepsze rozwiązanie, niż dodanie 200 artykułów ni z gruszki ni z pietruszki na różne precle? Tak masz swoją stronę z porządnym tekstem. Zasilając inne – tracisz potencjał tekstu.

Leave a Reply